Saturday, October 17, 2026

Dwa debiuty na jednej fotografii: Pierwsze kroki Korczaka na lodzie i w życiu literackim.




Ta wspaniała, archiwalna fotografia z przełomu wieków, którą niedawno odnalazłem i poddałem cyfrowej rekonstrukcji barwnej, uwieczniła śmietankę towarzyską Warszawy na zamarzniętym stawie w Ogrodzie Saskim. Widzimy tu scenę pełną specyficznej, seryjnej choreografii: nianie pilnujące porządku na obrzeżach lodowiska, dżentelmeni w sztywnych nakryciach głowy walczący o utrzymanie powagi i równowagi oraz młode damy w ciężkich zimowych płaszczach sunące po tafli.
To właśnie na tym ślizgawisku młody Henryk Goldszmit (Janusz Korczak) stawiał swoje pierwsze, bez wątpienia jeszcze chwiejne kroki na stalowych ostrzach, testując prawa fizycznej równowagi pod czujnym okiem matki Cecylii i babci Emilii.
Jednak prawdziwy geniusz tej fotografii kryje się w jej tle, tuż za nagimi, zimowymi gałęziami drzew po prawej stronie. Widzimy tam klasycystyczną wieżę wodną Henryka Marconiego (Wodozbiór), a tuż za nią – pierwszy budynek ulicy Niecałej.
Kadr ten obnaża niesamowitą, wręcz poetycką ironię losu. Podczas gdy przyszły „Stary Doktor” na pierwszym planie zajęty był ślizganiem się, upadaniem i odkrywaniem natury dziecięcej zabawy, jego najbliższa przyszłość czekała na niego zaledwie kilkanaście metrów dalej. To właśnie w kolejnym budynku przy tej samej widocznej w tle ulicy Niecałej – w tętniącej życiem redakcji wydawnictwa Pajewskiego – Henryk Goldszmit miał już wkrótce postawić swoje pierwsze, znacznie pewniejsze kroki jako pisarz.
Staw w Ogrodzie Saskim nie był jedynie miejscem do nauki utrzymywania pionu na lodzie. Stał się fizyczną platformą startową, na której dwie wielkie drogi jego życia – diagnostyczna obserwacja bawiącego się dziecka oraz prasa drukarska warszawskiego świata literackiego – zbiegły się w jedno zimowe popołudnie.
Pierwszym wydawcą Henryka Goldszmita-Janusza Korczaka był Aleksander Pajewski. Prowadził on wydawnictwo i wydawał tygodnik Czytelnia dla wszystkich. Wydawnictwo i drukarnia Pajewskiego mieściły się na ulicy Niecałej 12, tuż obok Ogrodu Saskiego w Warszawie. 

Mało wiadomo o Korczaku i wydawnictwie Pajewskiego, w którym Korczak, student medycyny, musiał jednak spędzać sporo czasu, nie tylko oddając co tydzień swoje pierwsze alster, ale również dyskutując dalsze odcinki powieści sensacyjnej Lokaj.

Opis stosunków w redakcji na ulicy Niecałej 12 znajdujemy w tygodniku Niwa, w anonimowej notatce w rubryce Rachunki, z okazji jubileuszu „Kolców”, również wydawanych przez Pajewskiego. („Niwa” 1896, nr 1: 4 stycznia, s 6):
Wesoło bywa i gwarno, a niemało animuszu dodaje pogawędce sam wydawca Kolców, p. Aleksander Pajewski, człowiek złotego serca, prawości, przed którą nawet niechętni uchylają głowy, energii wreszcie, dzięki której wyprowadził przed laty Kolce z bardzo smutnego położenia i w bardzo krótkim czasie postawił na wysokim poziomie. Korzystając z pomocy dobrych doradców literackich, otwierał on zawsze łamy swego pisma młodym talentom, rwącym się do pióra, niekrępował ani ich usposobienia, ani natchnień, ani upodobań, pozwalał im „wypisywać się" prozą i wierszem, co dla nabrania wprawy i dla dalszego rozwoju jest rzeczą niezmiernie ważną, przychodził często nie tylko z pomocą moralną - słowem zyskiwał sobie serce i wdzięczność każdego z młodych którzy zarazu nieśmiało przestępowali próg redakcyjny.

Debiut pisarski Janusza Korczaka miał miejsce 26 września 1896 roku. Pod pseudonimem „Hen” opublikował w tygodniku satyrycznym „Kolce” (nr 39) pierwszą humoreskę pt. „Węzeł Gordyjski”. Przedstawił w niej obraz ogniska domowego, w którym w zastępstwie rodziców funkcje wychowawców pełnią m.in. niańki, guwernantki. Celem utworu było zachęcenie rodziców do aktywnego zajęcia się wychowaniem dzieci. Korczak pisze: Kiedy nadejdzie chwila kiedy pedagogiki nie będą butwiały na półkach księgarskich